Nienawidzę poniedziałków. Mimo że się zapowiadał okropny jakoś przeżyłam. Wczoraj ścięłam grzywkę w sumie to przed snem. Trochę będąc śpiącą ale spoko wyszła. Nawet prosto obcięłam Jutro na 9. Fuck Yeah. ! Ogłoszenie z niemca już napisane i zabrałam się za przerabianie zdjęć. Kilka dzisiejszych na szybko:
I na koniec moich jakieś z dziwnymi oczkami:
Taka tam Maciunia Marleny
Na koniec robione w piątek w szkole
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz